Są w Warszawie miejsca, obok których można przejść dziesiątki razy i nigdy ich nie zauważyć. Nie dlatego, że są ukryte. Po prostu nie szukamy ich wzrokiem. Dopiero życie sprawia, że trafiamy tam z zupełnie innych powodów.
Tak było w moim przypadku. Odwiedzając bliską osobę przebywającą w Wojskowym Instytucie Medycznym przy ulicy Szaserów, wychodziłem czasem na krótki spacer. Kilkanaście minut, żeby zaczerpnąć powietrza, uporządkować myśli i choć na chwilę oderwać się od szpitalnych korytarzy, rozmów z lekarzami oraz niepewności, która często towarzyszy rodzinom pacjentów.
Podczas jednego z takich spacerów natrafiłem na miejsce, które zatrzymało mnie na dłuższą chwilę.
To Dąb Pamięci poświęcony gen. bryg. dr. hab. n. med. Wojciechowi Lubińskiemu oraz drugi Dąb Pamięci, posadzony z okazji 100-lecia Wojskowej Służby Zdrowia. Oba znajdują się na terenie Wojskowego Instytutu Medycznego przy ulicy Szaserów w Warszawie.
Miejsce, które skłania do refleksji
Nie jest to pomnik, który dominuje nad otoczeniem. Nie ma tu tłumów turystów ani tablic kierujących zwiedzających.
Kilka różanych krzewów, dwa granitowe głazy z tablicami pamiątkowymi, okazały dąb i zadbana zieleń tworzą niewielką przestrzeń pamięci. Jest spokojnie, cicho i bardzo symbolicznie.
To właśnie taki charakter tego miejsca zrobił na mnie największe wrażenie.
W szpitalu każdego dnia toczy się walka o zdrowie i życie pacjentów. Kilkadziesiąt metrów dalej lekarze, pielęgniarki i ratownicy wykonują swoją codzienną pracę. A tutaj przypomina się człowieka, który całe swoje zawodowe życie poświęcił właśnie medycynie.
Kim był gen. bryg. dr hab. n. med. Wojciech Lubiński?
Profesor Wojciech Lubiński był wybitnym lekarzem, specjalistą chorób wewnętrznych i chorób płuc. Pełnił funkcję zastępcy komendanta Centralnego Szpitala Klinicznego MON, rzecznika prasowego Wojskowego Instytutu Medycznego oraz lekarza Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Był cenionym naukowcem i oficerem Wojska Polskiego.
10 kwietnia 2010 roku znalazł się na pokładzie samolotu Tu-154M lecącego do Smoleńska. Zginął wraz z pozostałymi uczestnikami delegacji państwowej w katastrofie lotniczej.
Pośmiertnie został awansowany do stopnia generała brygady oraz odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Napis na kamieniu
Na granitowym głazie umieszczono napis:
Dąb Pamięci posadzony dla uhonorowania gen. bryg. dr hab. n. med. Wojciecha Lubińskiego. Wybitnego lekarza, specjalisty chorób wewnętrznych i chorób płuc, zastępcy komendanta CSK MON, rzecznika prasowego i sekretarza Rady Naukowej Wojskowego Instytutu Medycznego oraz lekarza Prezydenta RP. Zginął 10 kwietnia 2010 roku w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.
Obok znajduje się znicz, a całość otaczają róże. To prosty, ale bardzo wymowny sposób uczczenia pamięci człowieka, którego życie było związane z tym miejscem.
Drugi Dąb Pamięci
Kilka metrów dalej znajduje się drugi głaz z tablicą informującą, że dąb został posadzony dla uczczenia 100-lecia Wojskowej Służby Zdrowia. To interesujące połączenie dwóch symboli. Jeden dąb przypomina o historii całej wojskowej medycyny, drugi o konkretnym człowieku, który przez lata współtworzył jej współczesne oblicze.
Warto zwrócić uwagę, że dęby bardzo często stają się żywymi pomnikami pamięci. Upamiętniają wybitnych ludzi, ważne wydarzenia i rocznice, a z biegiem lat same stają się częścią historii. Podobną symbolikę odnajdziemy również w Ogrodzie Saskim tuż obok Grobu Nieznanego Żołnierza, gdzie podczas wizyty w Polsce w 1996 roku własnoręcznie dąb posadziła królowa Elżbieta II. Dziś oba drzewa, choć związane z zupełnie innymi wydarzeniami, przypominają o tym, że pamięć można wyrazić nie tylko poprzez pomniki z kamienia, ale również poprzez żywe drzewa, które rosną przez kolejne pokolenia.
Spacer, który zostaje w pamięci
Przyznam, że początkowo wyszedłem tylko na chwilę. Chciałem przejść się po terenie szpitala, odpocząć od emocji i zebrać myśli.
Kiedy jednak stanąłem przed tym miejscem, trudno było przejść obojętnie.
Każdy, kto choć raz odwiedzał bliską osobę w szpitalu, dobrze zna ten stan. Człowiek szuka choć odrobiny ciszy. Kilku minut poza salami chorych. Chwili, podczas której można po prostu usiąść, pomyśleć albo nic nie mówić.
Właśnie dlatego uważam, że takie miejsca są niezwykle potrzebne. Nie tylko przypominają historię, ale pozwalają również na moment zatrzymać się w codziennym pośpiechu.
Katastrofa smoleńska i pamięć o jej ofiarach
Katastrofa smoleńska z 10 kwietnia 2010 roku pozostaje jednym z najbardziej tragicznych wydarzeń we współczesnej historii Polski. Niezależnie od późniejszych sporów politycznych warto pamiętać przede wszystkim o ludziach, którzy wtedy zginęli. Wśród nich byli wojskowi, przedstawiciele władz państwowych, duchowni, funkcjonariusze oraz lekarze.
Do tego grona należał również gen. bryg. dr hab. n. med. Wojciech Lubiński, wybitny lekarz, naukowiec i oficer Wojska Polskiego, który przez lata był związany z Wojskowym Instytutem Medycznym przy ulicy Szaserów. To właśnie dlatego miejsce jego upamiętnienia znajduje się na terenie szpitala, któremu poświęcił znaczną część swojej zawodowej kariery.
Dąb Pamięci jest jednym z wielu warszawskich miejsc przypominających o ofiarach katastrofy. Jeśli interesuje Was historia tych wydarzeń, warto odwiedzić również Cmentarz Wojskowy na Powązkach, gdzie znajduje się Kwatera Smoleńska oraz pomnik poświęcony wszystkim 96 ofiarom tragedii. To kolejne miejsce, w którym pamięć o wydarzeniach z 10 kwietnia 2010 roku została zachowana dla następnych pokoleń.
Warto zatrzymać się na chwilę
Jeżeli odwiedzacie Wojskowy Instytut Medyczny, zachęcam, aby podczas krótkiego spaceru odnaleźć to miejsce. Nie zajmie to wiele czasu. Być może, podobnie jak ja, zatrzymacie się na kilka minut dłużej. Nie dlatego, że jest to wielka atrakcja turystyczna Warszawy. Wręcz przeciwnie.
To jedno z tych miejsc, które pokazują, że pamięć nie zawsze potrzebuje monumentalnych pomników. Czasem wystarczy dąb, granitowy głaz i cisza.
Co warto zobaczyć w okolicy?
W najbliższym otoczeniu Dębu Pamięci znajdują się również miejsca, które wkrótce opiszę szerzej na Ekompasie:
- Park znajdujący się przy Wojskowym Instytucie Medycznym, idealny na krótki spacer.
- Kawiarnia przy szpitalu, gdzie można napić się kawy i na chwilę odpocząć.
- Wybieg dla psów, z którego korzystają mieszkańcy okolicznych osiedli.
W przyszłości w tym miejscu pojawią się linki do osobnych przewodników po każdym z tych miejsc. Dzięki temu odwiedzając Szaserów będzie można lepiej poznać również spokojniejsze, mniej oczywiste zakątki tej części Warszawy.