Skwer Dobrego Maharadży w Warszawie. Historia człowieka, który dał polskim dzieciom „drugą ojczyznę”

Skwer Dobrego Maharadży na warszawskiej Ochocie to nie tylko pas zieleni między jezdniami ulicy Opaczewskiej. To pamiątka po historii, która wydarzyła się naprawdę: o indyjskim władcy, który podczas II wojny światowej zorganizował schronienie dla polskich dzieci ewakuowanych z ZSRR. Tym „Dobrym Maharadżą” był Digvijaysinhji Ranjitsinhji Jadeja, Jam Sahib, władca księstwa Nawanagaru (wówczas w Indiach Brytyjskich, dziś okolice Jamnagaru w stanie Gujarat).

Gdzie jest Skwer Dobrego Maharadży?

Skwer znajduje się na Ochocie, w szerokim pasie zieleni rozdzielającym dwie jezdnie ul. Opaczewskiej, na odcinku mniej więcej od rejonu Grójeckiej w stronę Szczęśliwickiej. To teren ok. 3 ha, z dojrzałym drzewostanem, wpisany w gęstą zabudowę dzielnicy.

Ważnym punktem skweru jest pomnik (obelisk) z czerwonego marmuru, zwieńczony stylizowanym kwiatem lotosu. Autorem projektu jest Marek Moderau. Autor miedzy innymi pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach Warszawskich

Portret Digvijaysinhjiego Ranjitsinhjiego Jadei, Dobrego Maharadży z Nawanagaru
Digvijaysinhji Ranjitsinhji Jadeja, władca księstwa Nawanagaru, znany w Polsce jako Dobry Maharadża. Autor: Bassano Ltd Źródło: Wikimedia Commons Link do pliku: https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=83131029Licencja: Domena publiczna (PD-Art)

Skwer Dobrego Maharadży – skąd ta nazwa?

Nazwa upamiętnia Digvijaysinhjiego, który w polskiej pamięci funkcjonuje jako „Dobry Maharadża” (tak nazywali go jego podopieczni). W Warszawie nazwę skweru nadano uchwałą Rady m.st. Warszawy z 31 maja 2012 r.

To ważna data, bo pokazuje, że historia z lat 40. nie została tylko w albumach i wspomnieniach. Została „wpisana” w mapę miasta.

Skwer Dobrego Maharadży w Warszawie na Ochocie zimą z widocznym pomnikiem i alejkami
Zimowy widok Skweru Dobrego Maharadży na warszawskiej Ochocie.

Dobry maharadża historia: skąd wzięły się polskie dzieci w Indiach?

Żeby zrozumieć sens tego miejsca, trzeba cofnąć się do dramatycznego szlaku polskich cywilów w czasie wojny.

Po 1939 roku i późniejszych deportacjach w głąb ZSRR wielu Polaków, w tym dzieci, znalazło się w skrajnie trudnych warunkach. Po układzie Sikorski–Majski i formowaniu Armii Andersa część polskich uchodźców ewakuowano z ZSRR na Bliski Wschód (m.in. do Iranu). Wśród ewakuowanych były tysiące dzieci, często osieroconych lub rozdzielonych z rodzinami.

W Iranie polskie instytucje pomocowe i organizacje humanitarne starały się znaleźć dla nich bezpieczne miejsce. I tu pojawia się postać indyjskiego władcy, który nie potraktował tej sprawy „urzędowo”, tylko… po ludzku.

Inskrypcja na pomniku Dobrego Maharadży na Skwerze Dobrego Maharadży w Warszawie
Fragment inskrypcji na pomniku Dobrego Maharadży na Skwerze Dobrego Maharadży.

Księstwo Nawanagaru i Digvijaysinhji Ranjitsinhji Jadeja

Księstwo Nawanagaru było jednym z księstw książęcych w Indiach. Digvijaysinhji (Jam Sahib) rządził tam w okresie przed uzyskaniem przez Indie niepodległości.

W 1942 roku władca zdecydował o utworzeniu obozu-osiedla dla polskich dzieci w Balachadi (niedaleko Jamnagaru). Dzieci trafiały tam partiami, a pierwsza grupa dotarła 15 lipca 1942 r.; pod koniec 1942 roku było ich ok. 650.

To nie był „obóz” w sensie więziennym. Z opisu źródeł wynika, że było to zorganizowane osiedle, w którym zapewniono:

  • dach nad głową,

  • wyżywienie i ubrania,

  • opiekę medyczną,

  • edukację.

Według podawanych danych maharadża pomógł łącznie około tysiącowi polskich dzieci (w różnych okresach i grupach), a jego zaangażowanie stało się symbolem szerszej pomocy, jakiej Polacy doświadczyli w Indiach.

Szczególnie mocno zapamiętano jego słowa kierowane do dzieci, w których przedstawiał się jako „Bapu” (ojciec) i próbował odebrać im najcięższy stempel wojny: poczucie, że są same. Te słowa przywoływane są także na warszawskim pomniku.

Balachadi: ile trwała ta historia?

Osiedle w Balachadi działało przez lata wojny, a w relacjach i opracowaniach pojawia się, że funkcjonowało do 1946 roku.

To istotne: mówimy nie o krótkiej akcji, ale o kilkuletnim systemie opieki, dzięki któremu dzieci mogły wrócić do nauki i normalniejszych rytmów życia.

Warszawa pamięta: pomnik na skwerze

Upamiętnienie na Ochocie ma formę marmurowego obelisku z napisami w kilku językach (w tym po polsku i po hindi) oraz symbolem lotosu na szczycie.

Uroczyste odsłonięcie pomnika odbyło się 31 października 2014 r. przy skrzyżowaniu Opaczewskiej i Białobrzeskiej.

Dlaczego ta opowieść jest ważna dzisiaj?

Bo pokazuje rzecz rzadką jak biały kruk w miejskim zgiełku: że pamięć o wojnie nie musi być wyłącznie katalogiem cierpienia. Może być też mapą wdzięczności.

Skwer Dobrego Maharadży przypomina o jednym człowieku, ale tak naprawdę opowiada o mostach między krajami, które w latach 40. wcale nie musiały powstać, a jednak powstały.

Pomnik Dobrego Maharadży na Skwerze Dobrego Maharadży w Warszawie zimą
Pomnik Dobrego Maharadży na Skwerze Dobrego Maharadży na warszawskiej Ochocie.

Zostaw komentarz

Przewijanie do góry